"Internet jest ogólnoświatową siecią komputerową, łączącą tysiące sieci lokalnych (LAN) z całego świata" - taka bardzo uproszczona definicja Internetu jest podawana przez większość encyklopedii i słowników. Nie jest to jednak definicja ani zadowalająca ani wyczerpująca nawet z technicznego punktu widzenia, gdyż bardzo trudno jest określić usługi dostępne w Internecie, zaś ich ilość stale wzrasta. Z pewnością do najważniejszych i najbardziej rozpowszechnionych elementów należą dziś: www, poczta elektroniczna, komunikatory, przesyłanie i współdzielenie plików oraz praca na zdalnych komputerach. Przez internet można dziś robić zakupy bez ruszania się z domu, a w niedalekiej przyszłości będzie można zapewne wybierać swoich reprezentantów w parlamencie. Jednakże definicja Internetu ze względu na jego funkcje cywilizacyjne i społeczne wybiega daleko poza terminologię techniczną. Bowiem składają się na niego co najmniej trzy elementy: sieć sieci (network of networks) oparta o protokół TCP/IP, społeczność (community of people), która używa i rozwija tę sieć oraz zbiór zasobów (colection of resources) znajdujących się w tej sieci.
I tak według dokumentu RFC 14621 Internet może być rozumiany zarazem jako:
Według Jacka Zielińskiego "definicja ta wprowadza dobre rozróżnienie pomiędzy technicznymi aspektem Internetu, symbolizowanym przez pierwszy element, aspektem społecznym obecnymi w drugim i aspektem informacyjnym określonym w trzecim elemencie. Elementy te są ściśle ze sobą powiązane. Używanie Internetu to nic innego jak działanie członków społeczności przy pomocy sieci, mające na celu odnalezienie i wykorzystanie znajdujących się w niej zasobów informacyjnych."2
Z drugiej strony należy zauważyć, że sama definicja zawarta w powyższym dokumencie zawiera dwa pojęcia które nie zostały do końca i ostatecznie zdefiniowane. Bo czymże jest "społeczność, która używa i rozwija tę sieć"? Dotychczasowe badania stawiały sobie za zadanie wyodrębnienie profilu internautów niejako w oderwaniu od otaczającego nas świata, a co gorsza dotychczas nikt nie zdołał usystematyzować dotychczasowych badań Internetu. Dopiero M.Castells podjął pierwszą próbę zbudowania podwalin w celu dalszej systematyzacji tych badań. Jednak sam przyznaje on, że nie jest jeszcze w stanie zdefiniować Internetu, a wręcz powątpiewa czy w ogóle jest to możliwe. Castells jako pierwszy stawia sobie za cel "zakorzenienie obecnych dyskusji na temat Internetu w udokumentowanych obserwacjach, w ten sposób kładąc podwaliny pod dalsze badania tego otwartego, interaktywnego procesu".
Z tego też powodu definicję pochodzącą z okresu, w którym internet dopiero się rozwijał, należy uznać za dosyć archaiczną podstawę do stworzenia kolejnych - bardziej zbliżonych do stale zmieniającej się rzeczywistości i precyzyjniejszych.